Który ze sposobów mierzenia powierzchni mieszkania jest korzystniejszy dla kupującego a który dla sprzedającego?

2010.08.23

Który ze sposobów mierzenia powierzchni mieszkania jest korzystniejszy dla kupującego a który dla sprzedającego?

Kwestią regulacji prawnych, dotyczących sposobu dokonywania pomiarów powierzchni, powinien być zainteresowany każdy rozważający kupno bądź sprzedaż mieszkania. W chwili obecnej, gdy ze względu na ograniczone możliwości kredytowe zdecydowana większość kupujących znacząco zmniejsza swoje oczekiwania co do metrażu nabywanych lokali, dokładne wyliczenie powierzchni mieszkania staje się jeszcze ważniejsze.

Obecnie w prawie polskim obowiązują dwie normy regulujące sposób obliczania powierzchni mieszkania: polska norma PN-70/B-02365 z 30 czerwca 1970r. oraz wprowadzona 28 października 1997r. PN-ISO 9836-1997. Żadna z nich nie została wskazana do obowiązkowego stosowania, tak więc decyzja dotycząca wyboru należy do stron i powinna zostać ujęta w umowie pomiędzy sprzedającym a kupującym. Umowa z deweloperem powinna także regulować kwestię rozliczeń w przypadku zmiany aranżacji mieszkania.

Zasadnicze różnice pomiędzy normami:

PN-70/B-02365
- pomiar metr nad podłogą,
- w stanie surowym, tzn. bez tynków i okładzin,
- wnęki w ścianach o powierzchni powyżej 0,1 m2 dolicza się do powierzchni mieszkania,
- powierzchni zewnętrznych niezamkniętych ze wszystkich stron dostępnych z danego pomieszczenia (balkony, loggie, tarasy, itp.) nie wlicza się do powierzchni pomieszczenia ani mieszkania,
- dokładność pomiarów i obliczeń do 0,1 m2,
- obliczanie powierzchni pomieszczeń ze skośnym sufitem: wysokość powyżej 2,20 m2 liczy się w 100%, od 1,40m2 do 2,20 m2 liczy się w 50%, natomiast powierzchni o wysokości do 1,40m2 nie wlicza się do metrażu mieszkania,

PN-ISO 9836-1997
- pomiar na poziomie podłogi,
- w stanie całkowicie wykończonym,
- wnęk w ścianach nie dolicza się do powierzchni mieszkania,
- powierzchnie zewnętrzne niezamknięte ze wszystkich stron, dostępne z danego pomieszczenie dolicza się do jego powierzchni, wykazując oddzielnie powierzchnie nienakryte (balkony, tarasy) i nakryte (loggie),
- dokładność pomiarów i obliczeń powierzchni do 0,01 m2,
- obliczanie powierzchni pomieszczeń ze skośnym sufitem: wysokość powyżej 1,90 m2 wlicza się do powierzchni mieszkania, wysokość poniżej 1,90 m2 może być zaliczona jedynie do powierzchni pomocniczej.

Patrząc na powyższe informacje na pierwszy rzut oka da się zauważyć, że nowa norma jest znacznie korzystniejsza dla kupującego. Pozwala ona zaoszczędzić cenne metry dzięki pomiarowi powierzchni użytkowej na poziomie podłogi już po wykończeniu ścian oraz konieczności zachowania większej dokładności obliczeń. Jeszcze więcej mogą skorzystać na nowej normie nabywcy mieszkań na poddaszach, gdzie znaczna część powierzchni znajduje się pod tzw. skosami. Norma z 1997r. może natomiast okazać się niekorzystna dla kupujących mieszkania z przynależnymi do nich dużymi tarasami bądź balkonami.
Analogicznie stara norma w większości przypadków działa na korzyść sprzedającego, dlatego wielu deweloperów stosuje ją w swojej praktyce.
Podpisując umowę z deweloperem należy zwracać uwagę nie tylko na stosowaną przy obliczeniach normę, lecz także używaną w niej terminologię. Zdarza się, iż powszechnie stosowane pojęcie powierzchni użytkowej może zastąpić w dokumentach powierzchnia wewnętrzna. Zgodnie z nową normą jest to powierzchnia ograniczona otynkowanymi ścianami zewnętrznymi, tak więc przy zastosowaniu tego terminu, powierzchnia naszego lokalu zostałaby wyliczona tak jakby nie istniały ściany wewnętrzne.
Wykonanie pomiarów przyda się nie tylko klientom deweloperów, lecz także kupującym mieszkanie na rynku wtórnym. Pamiętajmy o tym, że biura pośrednictwa w zdecydowanej większości nie mierzą lokali, a nawet podają w ogłoszeniach jedynie przybliżone parametry mieszkania.